Sofía straciła wszystko. Jej dom zawalił się podczas trzęsienia ziemi, które wstrząsnęło La Guaira w Wenezueli 24 czerwca, a jeden z jej krewnych zginął pod gruzami. Kiedy Noticias Caracol przeprowadziło z nią wywiad, wielu spodziewało się opowieści o bólu i podstawowych potrzebach.

Zamiast tego poprosiła o trzy iPhone’y i MacBooka.
Nagranie stało się viralem w ciągu kilku godzin i podzieliło media społecznościowe na dwa obozy. Niektórzy mówią, że każdy prosi o to, czego potrzebuje, by odbudować swoje życie, i nikt nie ma prawa oceniać czyjejś żałoby. Inni argumentują, że skoro tysiące osób śpią na ulicy bez wody i jedzenia, proszenie o luksusową technologię pokazuje całkowity brak poczucia rzeczywistości.
Co o tym myślisz: czy posunęła się za daleko, czy miała prawo prosić o cokolwiek chciała? 🤔
