Emmanuel Eboué miał wszystko: tytuł Premier League, finał Champions z Arsenal i rodzinę, którą uważał za solidną. W geście zaufania przepisał cały majątek na żonę. To był największy błąd jego życia.

Gdy małżeństwo się rozpadło, niedługo przed zakończeniem jego kariery piłkarskiej, ona zatrzymała 3 domy, samochody, pieniądze i opiekę nad ich 3 dziećmi. Eboué, ten sam człowiek, który biegał przez 90 minut w koszulce Arsenal, nie miał już nic.

Minęły lata, podczas których nie rozmawiał ze swoimi dziećmi. Aż pewnego dnia zobaczył, jak jego syn podpisuje pierwszy młodzieżowy kontrakt, ale z Chelsea, historycznym rywalem klubu, który tak bardzo kochał. Wtedy nie wytrzymał i rozpłakał się.
