Sydney Sweeney powiedziała to bez wahania: ma nadzieję, że jej 40-letnia wersja będzie dumna z tego, co robi dzisiaj.


Stwierdzenie to padło w wywiadzie dla Wall Street Journal, w którym 28-letnia aktorka ugruntowała swoją pozycję biznesowej geniuszki. Tam ujawniła, że Dr. Squatch, marka mydeł powstała z absurdalnego pomysłu wykorzystania własnej wody z kąpieli, została sprzedana firmie Unilever za imponującą sumę 1.500 miliarda dolarów.


Sweeney zademonstrowała wyjątkową umiejętność monetyzowania internetowej obsesji, zamieniając pragnienie swoich fanów w namacalne imperium finansowe. Problemem jest kontrast: choć mówi o pozostawieniu po sobie dziedzictwa, z którego można być dumnym, Sweeney nadal bez filtrów promuje własną markę bielizny, publikując filmy, które wielu uważa za zbyt odważne. I właśnie to pytanie dzieli media społecznościowe: czy 40-letnia Sydney naprawdę przyklasnęłaby tym decyzjom, czy ostatecznie będzie żałować wszystkiego, co zrobiła, by sprzedawać?
