Nic nie mówi „ekskluzywność” bardziej niż pojawienie się na publicznym wydarzeniu w designerskiej koszuli, która wygląda, jakby została właśnie wyciągnięta z dna szuflady 😂
Wojciech Szczęsny, bramkarz Barçy, który wrócił z emerytury, jakby to było nic, pojawił się w tym tygodniu w koszuli Bottega Veneta wartej ponad $600 dollars z bardzo widocznym przypaleniem od żelazka na piersi.

Reakcja internetu? BRUTALNA 🔥 „Mam dokładnie taką samą i moja nie kosztowała mnie nic” — napisał ktoś, i to wystarczyło, żeby post eksplodował.
Komentarze napływały bez przerwy: „Zagniecenie i przypalenie są częścią projektu”, „Przy takiej pensji i takiej koszuli”, „U mnie w domu to od razu trafia do roli ścierki kuchennej” 😭💀

Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że marka sprzedaje ją dokładnie w takim stanie, jakby niedbałość była sztuką. I oczywiście, między zapłaceniem $600 za luksusowo niechlujny wygląd a przypadkowym zostawieniem koszuli na żelazku… efekt jest dokładnie taki sam. Co wy o tym myślicie? 👀
