Sam Adams Boston Lager wyprzedał się przed południem. Chłodziarka w sklepie monopolowym zepsuła się od nieustannego napływu klientów. A irlandzki bar zarobił w jeden weekend trzy razy więcej niż podczas jakichkolwiek obchodów Dnia Świętego Patryka w swojej 30-letniej historii. A wszystko to wydarzyło się po jednym meczu piłkarskim.

Impulsem było sobotnie zwycięstwo Szkocji 1-0 nad Haiti na Gillette Stadium, które oznaczało debiut reprezentacji Szkocji na mundialu. Tartan Army — bo tak nazywani są jej kibice — opanowała ulice i bary w centrum Bostonu z energią, jakiej żaden kupiec nigdy wcześniej nie widział. Sam Adams potwierdził, że spożycie piwa było czterokrotnie wyższe niż w porównywalnym okresie 4 lipca. W Federal Wine & Spirits Budweiser i Corona zniknęły z półek, a drzwi jednej z chłodziarek ustąpiły pod naporem nieustannego popytu. Klient, który poprosił o wodę, został wygwizdany.

Trzy dni po meczu sklepy nadal zgłaszały pojedyncze braki i ścigały się z czasem, by uzupełnić zapasy. Następny mecz Szkocji — z Marokiem — zostanie rozegrany w piątek w tym samym regionie. 🍺

