Szop utknął w metalowej kracie, a cała społeczność połączyła siły, by wydostać go żywego

Por Ian Price
31 August, 2026

Szop nie warczał. Nie syczał. Pozostawał nieruchomy, z głową uwięzioną w kracie odpływu burzowego, podczas gdy połowa miasteczka próbowała go uratować.

Wszystko zaczęło się we wtorek, 7 lipca, na Matty Drive w Rostraver Township w Pensylwanii. Jako pierwsi znaleźli go pracownicy służb komunalnych i policjanci. Jeden z sąsiadów spróbował oczywistego rozwiązania: wody i płynnego mydła, które miały pomóc mu się wyślizgnąć. Nie zadziałało. Małe zwierzę samo zeszło na dół, a gdy próbowało się wydostać, zaklinowało się pod niewłaściwym kątem.

Następnie przybyli strażacy ze „Szczękami Życia” — tym samym hydraulicznym narzędziem, którego używają do ratowania ludzi z rozbitych samochodów. Podnieśli całą kratę wraz z uwięzionym w niej szopem i dopiero wtedy go uwolnili. Jak powiedział komendant policji Scott Sokol, zwierzę przez cały zabieg pozostawało zaskakująco spokojne. Gdy tylko było wolne, pobiegło prosto do lasu, nie oglądając się za siebie.

Szop biegnie na wolność. (Straż Pożarna Rostraver Township)

Puede interesarte