Twórczyni internetowa @justinelovesushi opublikowała wideo i wywołała debatę w mediach społecznościowych po pokazaniu rachunku z eleganckiej kolacji w Poza, luksusowej restauracji w Beverly Hills, gdzie naliczono jej 110 dolarów tylko za pokrojenie i podanie tortu, który sama przyniosła do lokalu.


Łączny rachunek za kolację przekroczył 1,100 dolarów, ale tym, co sprawiło, że wszyscy patrzyli na paragon dwa razy, była słynna „opłata za pokrojenie tortu” — 10 dolarów od osoby za użycie talerzy, sztućców i obsługę personelu. Krytyka wybuchła tak szybko, że restauracja publicznie przeprosiła i obiecała zwrócić pieniądze, a dodatkowo obniżyć opłatę do 5 dolarów od osoby.


Internet był podzielony. Jedni mówią, że to kulinarne nadużycie; inni, że jeśli przynosisz własny tort do luksusowego miejsca… przygotuj się na płacenie luksusowych cen nawet za okruszki.
