Kobieta publicznie wskazała swojego oprawcę jako Jerome Bernard Johnson Jr., znanego jako ‘Tman’, 35 lat. W swoich mediach społecznościowych opisała go jako manipulacyjnego i narcystycznego: nieustannie ją zdradzał, ale wywierał na nią presję, by została.

Odizolował ją od rodziny i przyjaciół, żeby czuła, że ma tylko jego. A kiedy próbowała odejść, Jerome przychodził z druzgocącymi kłamstwami: zmyślił, że jej syn był wykorzystywany seksualnie, że ma chorobę przenoszoną drogą płciową, a nawet że zmarł ktoś z rodziny — wszystko to było sfabrykowane, by sparaliżować ją poczuciem winy i strachem. Zdjęcia jej poranionej twarzy mówią same za siebie. 😳




Ile jeszcze czasu minie, zanim ktoś taki poniesie realne konsekwencje? A sprawiedliwość?
