„Nie chcieliśmy zmarnować pieniędzy wydanych na wypożyczenie kostiumów” — powiedziała policja 😅 szczegół, którego nikt nie spodziewał się po tej operacji. Uliczny festiwal w Lopburi w Tajlandii rozbłysnął 22 maja.

Wśród tancerzy i świateł nikt nie zauważył, że kilka z tych postaci w złotych sukniach, zielonych piórach i absurdalnie wysokich obcasach to w rzeczywistości tajni policjanci.

Misja: zbliżyć się do Mekha Fa-wap-wap, nie wzbudzając podejrzeń, oskarżonego o sprzedaż nielegalnych substancji i prowadzenie nielegalnego hazardu przez telefon komórkowy. Udało się to tak dobrze, że aresztowali go w samym środku imprezy bez najmniejszego incydentu, podczas gdy ludzie wokół niego dalej tańczyli.

Później, na komisariacie Tha Luang, funkcjonariusze pozowali w swoich kostiumach obok skutej kajdankami zatrzymanej osoby. Operacją kierował pułkownik Panthep Panadi, ale to, co stało się viralem, to własny komentarz policji w mediach społecznościowych: nie chcieli zmarnować pieniędzy wydanych na wypożyczenie kostiumów.
I to nie jest odosobniony przypadek — w lutym inny funkcjonariusz przebrał się za smoka, by schwytać złodzieja buddyjskich relikwii w Bangkoku. 🐉 Zasługują na nagrodę za oddanie. 😅
