Poprzedniej nocy Kenobi i funkcjonariusz Levi Knach pracowali bez przerwy przez 17 godzin, szukając zaginionego dziecka w północno-wschodniej Indianie. Odnaleźli je całe i zdrowe. Następnego dnia miało zostać zrobione oficjalne zdjęcie.

Knach założył mundur, poprawił czapkę i przygotował się do portretu. Kenobi, jego czekoladowy labrador, miał jednak inne plany. Raz za razem podchodził, żeby lizać go po twarzy, trącać pyskiem i przekrzywiać mu czapkę zupełnie na bok. Fotograf musiał zrobić zdjęcie jeszcze raz. A potem jeszcze raz. Cztery razy. Gdy Departament Zasobów Naturalnych stanu Indiana opublikował te zdjęcia na Facebooku, tysiące ludzi rozpłynęły się z zachwytu. Na Reddicie fotografie zebrały ponad 53,000 głosów poparcia w ciągu zaledwie kilku godzin.

To, co czyni Kenobiego wyjątkowym, kryje się za tym pocałunkiem: ten sam pies został uratowany z Craigslist, gdzie był przykuty łańcuchem na podwórku i nawet nie wiedział, co znaczy słowo „siad”. Dziś ma certyfikaty do tropienia zaginionych osób i wykrywania nielegalnie pozyskanej dzikiej fauny. Elitarny profesjonalista, który, jeśli chodzi o swojego partnera, po prostu nie potrafi udawać, że go nie kocha. 🐾

