Ten południowokoreański ojciec miał przed sobą zaledwie kilka miesięcy życia i poświęcił je na szukanie domu dla swojego autystycznego syna, zanim zmarł na raka

Por Rodrigo Martínez
7 September, 2026

Jeon Gyeong-cheol usłyszał wiadomość, która zwaliłaby z nóg każdego: zostało mu sześć miesięcy życia.

W Korei Południowej, zamiast zachować ten czas dla siebie, poświęcił go w całości jednej misji: zapewnieniu swojemu synowi, dorosłemu mężczyźnie z ciężkim autyzmem, bezpiecznego miejsca do życia, gdy jego już nie będzie. Publicznie dokumentował ten proces i zyskał przydomek, który stał się viralem — „Tata Piotruś Pan” — ze względu na to, że do samego końca nie ustawał w ochronie syna. 26 sierpnia, na krótko przed śmiercią, ogłosił powołanie komitetu przygotowawczego, którego celem było utworzenie fundacji opiekuńczej dla dorosłych z ciężkimi niepełnosprawnościami, takimi jak ta, z którą zmagał się jego syn.

Na miesiąc przed śmiercią wystąpił w programie „You Quiz on the Block” i powiedział bez patosu, że jedyne, czego pragnie, to aby syn dobrze go wspominał. Jeona nie ma już z nami, ale powołany przez niego komitet nadal działa na rzecz realizacji jego projektu.

Puede interesarte