Terry Crews znowu wsiadł do samolotu i po raz kolejny skończył, zjadając całe Meksyk.

Po wiralowym sukcesie swojego pierwszego wideo, w którym próbował meksykańskich słodyczy, aktor wrócił z drugą rundą: chipsami i przekąskami w chili, które wystawiły jego gringo podniebienie na próbę. Papatinas zaskoczyły go swoją chrupkością i uzależniającym smakiem, Rancheritos smakowały mu jak coś zrobionego z adobo, a Doritos Incógnita sprawiły, że próbował rozgryźć, czy smakują jak ranch, Flamin’ Hot Cheetos, czy jak wszystkie trzy rzeczy naraz.


Nie wszystko mu się spodobało: Churrumais rozczarowały go tak bardzo, że powiedział, iż da im jeszcze jedną szansę tylko wtedy, gdy zmienią smak. Na koniec sięgnął po chicharrones Sabritas, stare ulubione, o których już wiedział, że dobrze łączą się z salsą. Po raz kolejny to jego miny stały się daniem głównym w mediach społecznościowych.
@terrycrews Wrapped up my Mexico City snack tour on the savory side! 🇲🇽 LOVE YOU MEXICO! ❤️
♬ original sound – Terry Crews
