Sylwetka Brada Pitta w Fight Club nie stała się ikoniczna dlatego, że była największa, lecz dlatego, że była niezwykle wyrzeźbiona. 💪 Aby wcielić się w Tylera Durdena, aktor połączył trening siłowy, przygotowanie do walk, boks, cardio oraz bardzo ścisłą dietę nastawioną na utrzymanie jak najniższego poziomu tkanki tłuszczowej.

Według doniesień mediów fitness Pitt miał około 1.80 m wzrostu, ważył około 70 kilo i podobno osiągnął poziom tkanki tłuszczowej bliski 5%, co wielu wskazuje jako klucz do tego ostro zarysowanego wyglądu.


Ponad 25 lat później Tyler Durden pozostaje punktem odniesienia dla „szczupłej” sylwetki: nie najbardziej masywnej, ale jednej z najbardziej wyrzeźbionych i naśladowanych w kinie. Czy to wciąż najlepsza sylwetka, jaką kiedykolwiek stworzył Hollywood? 👀
