John Cena nie jest jak inni mężczyźni; nie zakochuje się po uszy tylko dla wyglądu, ale także dla charakteru. W rzeczywistości jedna z jego najbardziej pamiętnych randek była z dziewczyną, która ważyła ponad 120 kilo… i był nią całkowicie oczarowany!
Wszystko wyszło podczas wywiadu z Howardem Sternem, kiedy zadano mu dość niezręczne i bardzo „cancelowalne” jak na obecne czasy pytanie: czy umówiłby się z „grubą dziewczyną”. I zamiast czuć się niezręcznie, Cena odpowiedział z szerokim uśmiechem, że „absolutnie”.

Ale na tym nie poprzestał. Powiedział, że kiedyś był z kobietą, która ważyła około 127 kilo, i że uznał to doświadczenie za niesamowite. Według niego to ona przejęła inicjatywę, zabrała go do domu i kontrolowała całą sytuację.
I najwyraźniej właśnie to spodobało mu się najbardziej. Cena powiedział, że bardzo pociągała go jej osobowość, pewność siebie, jaką miała, oraz sposób, w jaki radziła sobie ze wszystkim z pełną pewnością siebie.

Wywiad znów zaczął krążyć, ponieważ wiele osób spodziewało się typowej powierzchownej odpowiedzi, ale on ostatecznie zaczął mówić o czymś znacznie prostszym: że atrakcyjność nie zawsze wynika ze spełniania idealnego fizycznego standardu.
I cóż, wygląda na to, że John Cena już dawno zrozumiał coś, czego kilka osób wciąż nie pojmuje: charakter może kogoś zdobyć o wiele szybciej niż jakiekolwiek „idealne” ciało.
Zobacz, co powiedział:
