
Tom Cruise ma wiele obsesji. Kino jest najważniejszą z nich, a teraz wiemy, że lubi też dzielić się nim w formie maratonu.
W nowym wywiadzie dla GQ Cruise potwierdził coś, co Glen Powell ujawnił już w 2024 roku: podczas kręcenia „Top Gun: Maverick” w Los Angeles posadził go samego, bez nikogo więcej, w pustej sali kinowej, i kazał mu obejrzeć 6-godzinny film, w którym sam wyjaśnia wszystko, co wie o obiektywach, kadrowaniu i narracji filmowej. Sześć godzin, bez możliwości ucieczki i bez nikogo, kogo można by poprosić o pomoc.


Cruise podkreśla, że treść jest „bardzo podstawowa” i że on pokazuje ją tylko swoim przyjaciołom, bez planów udostępnienia jej publicznie. Jednak Powell, gwiazda z grafikiem, jaki mają tylko aktorzy ze szczytu Hollywood, musiał znaleźć 6 wolnych godzin na egzamin końcowy na Uniwersytecie Cruise’a. I najwyraźniej zdał: teraz są bliskimi przyjaciółmi.
