30-letni Tom Holland usiadł w podcaście „Dish” i powiedział coś, czego żaden aktor zwykle nie przyznaje głośno: były jego filmy, o których w głębi duszy uważał, że nikt nie powinien ich oglądać. 🎬
Ujął to bez ogródek: promowanie projektu, z którego jest się dumnym, jest łatwe, bo nikogo się nie okłamuje. Ale zdarzały się chwile, gdy musiał udawać entuzjazm wobec pracy, którą prywatnie uważał za słabą. Mimo to nie wymienił ani jednego tytułu — pozostawiając swoim fanom tę zagadkę.

Dziś żyje na przeciwnym biegunie: „The Odyssey”, z Mattem Damonem i Anne Hathaway, już w pierwszym tygodniu przekroczyła $300 million, a „Spider-Man: Brand New Day” trafi do kin 31 lipca. Holland nazwał to swoim „okrążeniem zwycięstwa” 🕷️✨. Pytanie, które nie daje spokoju jego obserwatorom: które to mogły być filmy, których on sam nie chciałby bronić?
