Akrobata Karl Wallenda spędził znaczną część swojego życia, chodząc po linie bez siatki bezpieczeństwa. Niemiecko-amerykański artysta przewodził grupie „The Flying Wallendas”, znanej z prezentowania niebezpiecznych pokazów w cyrkach i innych miejscach na całym świecie.

Jego historia zakończyła się tragicznie 22 marca 1978 roku, gdy próbował przejść po linie rozpiętej między dwoma hotelami w San Juan w Portoryko. W wieku 73 lat stracił równowagę z powodu silnego wiatru i problemów z instalacją liny, spadając z wysokości ponad 30 metrów na oczach setek ludzi.
Rodzina Wallenda już wcześniej doświadczyła kilku tragedii podczas swoich występów, w tym śmierci i poważnych wypadków podczas wcześniejszych pokazów. Mimo to Karl nadal wykonywał ekstremalne numery aż do swoich ostatnich dni.
