W Chile trenera Lucasa Bovaglio zapytano, czy chciałby trenować narodową reprezentację piłkarską kraju, a jego odpowiedź poruszyła wszystkich obecnych.

„Mam o wiele prostsze marzenia, moim marzeniem jest, aby moja córka mogła chodzić, nie marzę o wielu szalonych rzeczach, chcę tylko, żeby moja córka była samodzielna” — wyznał trener.

Jego córka, o imieniu Pía, ma porażenie mózgowe, schorzenie, które utrudnia codzienne czynności, takie jak chodzenie. Dlatego jedynym marzeniem tego ojca jest, aby jego córka była samodzielna.
