Argentyński bokser Ayrton Giménez znalazł się w centrum szokującej sceny w La Plata w Argentynie podczas walki o tytuł WBO w wadze super piórkowej. Jego rywal uderzył go od tyłu w tył głowy.
Jego rywal Juan Cruz Uncos kilkakrotnie nielegalnie uderzył go w tył głowy, a ostatecznie zadał cios, gdy ten leżał już na deskach, co spowodowało jego natychmiastową dyskwalifikację.

„Uderza mnie podstępnie, jak tchórz. Taki, jaki jest, bezczelny tchórz, on i trener. Strasznie niegrzeczni ludzie. Po tym, co się stało, nadal wykonywali gesty w ringu” — oskarżył Giménez.
Powiedział też, że skutki uderzenia mogły być znacznie gorsze, ponieważ otrzymał cios, gdy bezbronny leżał na podłodze. Mimo dramatycznego zakończenia Giménez pozostał niepokonany i zachował międzynarodowy pas po dyskwalifikacji rywala.
Tutaj można zobaczyć brutalny cios:
