Nigdy nie chciała nikogo martwić.
Tak powiedziała Jada Star, siostrzenica Dolly Parton, wyjaśniając, dlaczego jej ciotka utrzymywała swoją walkę z chorobą nowotworową w tajemnicy aż do końca. Dolly, 80 lat, została przyjęta do Vanderbilt-Ingram Cancer Center w Nashville 21 sierpnia 2026 roku i zmarła tam cztery dni później, otoczona przez tych, których kochała najbardziej.
Jada, 47 lat, córka Freidy Parton, opowiedziała o wszystkim w wywiadzie dla Extra 1 września ubiegłego roku. Powiedziała, że nawet w rodzinie ten temat rzadko poruszano: Dolly wolała, by życie toczyło się jak zwykle, bez litości ani troski ze strony innych. Została pochowana podczas prywatnej ceremonii 28 sierpnia, w której uczestniczyli tylko jej najbliżsi, a dzień później Grand Ole Opry oddało jej hołd piosenką „The Orchard”, którą niegdyś nagrała wraz ze swoją siostrzenicą.

Nawet w ostatnich dniach życia Dolly Parton pozostała tym, kim zawsze była: osobą, która najpierw myślała o innych. 🌹
