Zaledwie cztery lata temu reprezentacja Argentyny wzniosła Puchar Świata. Dziś, przeciwko Hiszpanii, która rozegrała perfekcyjny mecz, stanęła w obliczu czegoś znacznie trudniejszego do przełknięcia: porażki.

I właśnie tutaj Leandro Paredes zawiódł. Frustracja wzięła nad nim górę i skończyło się na tym, że krzyczał na stojących przed nim hiszpańskich zawodników, w tym Gaviego.

Nagrania pokazują, jak chwyta go za szyję, ciągnie za koszulkę, szukając bójki wprost na boisku. Jego koledzy z drużyny i Lionel Scaloni musieli interweniować, aby ich rozdzielić.
Bo futbol to także to: umiejętność przegrywania z chłodną głową, o czym Paredes tym razem całkowicie zapomniał.
