Alfie Haaland, 53-letni były piłkarz Nottingham Forest, Leeds i Manchester City, nie milczał. 😤 Jego syn Erling i Norwegia odpadli z mistrzostw świata 2026 w ćwierćfinale po porażce 2-1 z Anglią po dogrywce, a dublet Jude Bellingham padł w 93. minucie.

Złość Alfie nie dotyczyła wyłącznie porażki. Chodziło o dwie decyzje francuskiego sędziego Clément Turpin: możliwy kontakt piłki z przewodem nad boiskiem przed pierwszym golem Anglii oraz gola Norwegii nieuznanego z powodu przewinienia Erlinga na Elliot Anderson. FIFA wyjaśniła, że czujnik w piłce Triondra nie wykrył kontaktu z okablowaniem, ale złość już narastała.

„Serio? Uratowani przez sędziego. Mam nadzieję, że teraz wygrają mistrzostwa świata. Ale czuję, że zostaliśmy dziś okradzeni” — napisał na X, odpowiadając angielskiemu dziennikarzowi. Nawet sam trener Norwegii, Ståle Solbakken, nie zgodził się z nim w pełni. 🇳🇴⚽
