Japonia ma system sztucznej inteligencji, który automatycznie cenzuruje treści dla dorosłych w telewizji. Problem polega na tym, że za każdym razem, gdy Donald Trump pojawia się na ekranie, system uznaje, że jego szyja również wymaga ocenzurowania.

Tak, dobrze przeczytaliście: japońska AI patrzy na szyję byłego prezydenta i ze względu na jej kształt oraz fałdy myli ją z czymś, czym zdecydowanie nie jest. Użytkownicy mediów społecznościowych zaczęli udostępniać zrzuty ekranu z dokładnego momentu, w którym pikselizacja pojawia się tuż pod jego brodą, a krążące wyjaśnienie jest równie absurdalne, co dosadne.

To, co zaczęło się jako szyderczy tweet, przerodziło się w niepowstrzymaną falę memów 😂. Nikt w Japonii oficjalnie nie potwierdził technicznej przyczyny błędu, ale w międzyczasie szyja Trumpa zdążyła już zyskać własną reputację w internecie.

