„Jestem dumny z mojej drużyny, spisali się fantastycznie i naprawdę zaszliśmy daleko” Josimar José Évora Dias ma 40 lat i nosi przydomek, który po portugalsku oznacza „babcia”.

Nikt by tego nie powiedział, widząc, jak raz za razem rzuca się między słupkami w Miami Gardens, podtrzymując przy życiu niemożliwe marzenie Republiki Zielonego Przylądka, najmniejszego kraju, który dotarł do 1/8 finału w historii mundialu. 🧤

Argentyna objęła prowadzenie po golu Messiego, ale Deroy Duarte wyrównał, doprowadzając do dogrywki. Tam mecz oszalał: Lisandro Martínez strzelił na 2-1, odpowiedział Sidny Lopes Cabral, a dopiero w 111. minucie, po strzale Cutiego Romero, samobójczy gol Dineya Borgesa dał awans mistrzom świata. 3-2 i to był koniec.

Vozinha opuścił boisko, otrzymując pomoc medyczną, wyczerpany, ale z frazą, która podsumowuje wszystko: „Wszyscy już wiedzą, gdzie leży Republika Zielonego Przylądka”. I ma rację. 🇨🇻⚽
Wideo:
