Curry miał masaż, był spokojny i odprężony, nie odczuwał bólu ani nie zauważał żadnych sygnałów ostrzegawczych. 🙏

To jego masażysta zauważył, że coś jest nie tak, i natychmiast wezwał lekarza. W szpitalu wiadomość była druzgocąca: doznał udaru i potrzebował pilnej operacji. Nic w jego ciele go przed tym nie ostrzegło.
To, co nastąpiło później, było najtrudniejszą częścią. Został sparaliżowany po lewej stronie i przez pewien czas stracił zdolność mówienia. Sam przyznał, że nienawidził tej wymuszonej ciszy i musiał od początku uczyć się, słowo po słowie, jak porozumiewać się ze światem. 💙

We wrześniu 2025 roku, ponad dekadę później, wciąż mówi o swojej lewej nodze i o tym, z czym pozostawił go udar. Człowiek, który na ekranie wydawał się niezniszczalny, od 14 lat pokazuje znacznie bardziej realny rodzaj siły: wciąż być obecnym, wciąż mówić i wciąż wybierać, by się nie poddać. 🌟

