María Moya ma 60 lat i postanowiła pobawić się oczekiwaniami wszystkich.

Na swoim nagraniu najpierw tańczy w długiej spódnicy z powściągliwym wyrazem twarzy. Potem następuje zwrot akcji: niebieska sukienka z odkrytymi plecami odsłania wyrzeźbione ramiona i sylwetkę, co sprawiło, że tysiące osób przewijały nagranie do tyłu, by sprawdzić, czy to ta sama kobieta. Podsumowała to na Instagramie: „Nie ma dobrej ani złej wersji. Jest wersja, w której czujesz się dobrze”.
Ciekawostką jest to, że wszystko zaczęło się w wieku 30 lat, kiedy María, absolwentka wychowania fizycznego z Brazylii, zaczęła trening siłowy. W czasie pandemii miała zaledwie 600 obserwujących; dziś ma ich ponad milion, a jej nagranie ma już ponad 8 milionów wyświetleń. Nie próbuje wyglądać młodziej. Chce pokazać, że w wieku 60 lat wciąż można zbudować taką sylwetkę i pewność siebie, jakich dla siebie pragnie.
