Opiekun krokodyli znalazł się w przerażającej sytuacji na oczach odwiedzających park w Port Moresby, Papua-Nowa Gwinea.
Mężczyzna prowadził pokaz karmienia, gdy zbliżył się do zwierzęcia z kurczakiem. Nagle krokodyl rzucił się na niego, zacisnął szczęki na jego nogach i zaczął ciągnąć go w stronę wody.

Nagranie pokazuje pracownika desperacko trzymającego się krawędzi stawu, podczas gdy kilka osób próbowało pomóc mu z zewnątrz. Jeden ze świadków użył nawet kija, próbując zmusić zwierzę, by go puściło.
Krokodyl trzymał jednak mężczyznę w pułapce przez ponad godzinę.

Według świadków odczuwał ogromny ból i ledwo mógł mówić. Jednym z nielicznych zdań, które zdołał wypowiedzieć podczas ataku, było: „Nic złego nie zrobiłem”.
W końcu na miejsce przyjechała policja i zastrzeliła krokodyla, aby uwolnić opiekuna. Mężczyznę przewieziono do szpitala, ale jego obrażenia były zbyt poważne. Pracował w parku od około dwóch lat i zmarł następnego dnia.
Park został tymczasowo zamknięty po tragedii.

Tym, co rodzi jeszcze więcej pytań, jest wcześniejsze nagranie z tego miejsca, na którym pracownicy zdawali się wchodzić w bardzo bliski kontakt z ogromnymi gadami podczas innych pokazów.
Atrakcja mająca pokazać odwiedzającym, jak zachowują się te zwierzęta, zakończyła się tragedią na ich oczach.
Oto nagranie:
