Mężczyzna wywołał falę krytyki po tym, jak nagrano go podczas mycia się mydłem w brodziku dla dzieci w Palmerston North w Nowej Zelandii, zaledwie kilka metrów od kilkorga dzieci bawiących się w wodzie.

Film udostępniony przez Luminis DaGawd pokazuje mężczyznę pocierającego swoje ciało w płytkim basenie. Scena wywołała oburzenie wśród rodziców i użytkowników mediów społecznościowych, którzy poddali w wątpliwość higienę oraz ryzyko skażenia dla pozostałych pływających.

Niektórzy internauci twierdzili, że doznali infekcji po korzystaniu ze wspólnych przestrzeni wodnych. Inni jednak bronili mężczyzny, argumentując, że chlor eliminuje dużą część bakterii. Podczas gdy debata trwa, wielu zgadza się co do jednego: publicznego basenu nie należy mylić z prywatną kąpielą.
