Candy Sydney-Browning uczy siedmio- i ośmioletnie dzieci w szkole publicznej w hrabstwie Fulton, niedaleko Atlanty. Pewnego dnia jeden z jej uczniów zapytał, gdzie w nowej klasie będzie „stacja benzynowa”. Zrozumiała żart, zanim ktokolwiek inny go pojął.

Tak narodził się kącik do puszczania bąków — niewielka wyznaczona przestrzeń oznaczona żółtym znakiem i odświeżaczami powietrza w aerozolu, gdzie dzieci mogą na chwilę stanąć, kiedy tego potrzebują, bez proszenia o pozwolenie ani przerywania lekcji. „Nie muszę mówić: „tak, możesz iść”. Po prostu wstają, idą, a ja dalej prowadzę lekcję”, powiedziała nauczycielka w filmie na TikToku, który ma już 4,7 miliona wyświetleń.
Dla niej to nie tylko klasowy żart: chodzi o nauczenie dzieci dbania o swoją prywatność i dorastania bez poczucia zażenowania w obecności kolegów z klasy. Rodzice i nauczyciele byli podzieleni między czułością a wątpliwościami dotyczącymi zapachu, ale nikt nie kwestionuje, że ktoś najpierw nauczył te siedmioletnie dzieci szacunku do samych siebie.
