Chico Rabia nie przebierał w słowach.
Podczas transmisji na żywo na TikToku twórca, mający zaledwie 41 tysięcy obserwujących, zaatakował lawiną obelg kobietę, której nawet nie znał: nazwał ją śmierdzącą, obrzydliwą, a nawet wyśmiewał jej twarz i rzekomy brak higieny. Nie miał pojęcia, że po drugiej stronie ekranu znajdowała się Emma Coronel Aispuro, żona Joaquína „El Chapo” Guzmána i właścicielka społeczności liczącej 1.2 miliona obserwujących.

To właśnie czat na żywo uświadomił mu prawdę, a ton transmisji gwałtownie się zmienił. Kilka godzin później zaczęły krążyć doniesienia, że Chico Rabia otrzymał groźby rzekomo powiązane z „La Chapiza”, frakcją kartelu dowodzoną przez synów „El Chapo”.

Następnego dnia, 18 sierpnia, TikToker ponownie rozpoczął transmisję na żywo, tym razem, by przeprosić ją w jej obecności. Emma Coronel spokojnie go wysłuchała i poprosiła własną społeczność, by go nie atakowała.
