Greta chorowała od marca 2018. Diagnoza terminalna, taka, która pozostawia niewiele miejsca na nadzieję. Piero Temperato, jej opiekun z Gioia del Colle we Włoszech, dowiedział się o tym i podjął decyzję, nad którą nie musiał się długo zastanawiać.

Zabrał ją na jej ulubioną plażę. Położył ją na piasku, podłożył pod głowę poduszkę i przykrył kocem, aby jej ciała dotykała tylko morska bryza. Nie było wielkich przemówień, tylko mężczyzna towarzyszący swojej małej suczce w jednym z jej ostatnich dni, jak wiedział.

Piero udostępnił zdjęcia na Facebooku z wiadomością, którą wielu wciąż powtarza: przeprosił za zrobienie czegoś szalonego, ale chciał dać jej to uczucie jeszcze jeden raz. Post otrzymał ponad 17 tysięcy polubień i został udostępniony ponad 30 tysięcy razy, będąc prostym przypomnieniem, że miłość do zwierzęcia nie potrzebuje wyjaśnienia.
