

Laika nie prosi o pozwolenie, nie puka do drzwi, po prostu przychodzi. Od ponad roku ta mała suczka z Cajicá w Kolumbii uczyniła z Dulcería Las Caleñitas swój obowiązkowy przystanek, niemal jakby miała tam stałą zmianę.
Właścicielka sklepu niemal codziennie wita ją jedzeniem i czułością, co Laika wyraźnie docenia na swój sposób: kilka miesięcy temu przyszła w towarzystwie nowej koleżanki, małej suczki o rudawym futrze, która również chciała swoją porcję. Nikt nie wie, czy Laika poleciła jej to miejsce, czy po prostu przyprowadziła ją za łapę, ale od tamtej pory obie razem pokonują tę samą trasę.
@dulceriacalenitascajica Klienci, którzy przychodzą do cukierni prosić o coś ekstra i nie zostawiają napiwku 😅🤣🤣 hahaha #psy #miłośćdozwierząt #zabawnepsy ♬ oryginalny dźwięk – 🍭 Dulceria Las Caleñitas 🍬
Właścicielka nawet zabrała Laikę do weterynarza, żeby ją wysterylizować, ponieważ mówi, że okazuje tę czułość z serca, nie pytając, czy pies, który przychodzi, ma gdzie spać, czy nie. Ostatecznie okazuje się, że życzliwość także poleca się z ust do ust, a raczej z pyska do pyska.

