Po miesiącu całkowitej suszy spadł deszcz.
Edineia Florgomes, która od lat opiekuje się porzuconymi psami w swojej okolicy w Manaus w Brazylii, wyszła z córką, gdy niebo się otworzyło. Jedna z dokarmianych przez nią suk kilka tygodni wcześniej urodziła młode w norze pod ceglaną konstrukcją — schronieniu, które wydawało się bezpieczne, dopóki woda nie zaczęła się do niego przesączać.


Kiedy Florgomes wróciła, teren był zalany, a siedem szczeniąt wciąż było uwięzionych w środku. Wzięła łopatę, by poszerzyć wejście, ale to sama matka raz po raz zanurzała się w wodzie, za każdym razem wynurzając się z innym szczenięciem w pysku, aż uratowała całą siódemkę. „Podskoczyłam i zaczęłam klaskać. Wyciągnęła je wszystkie”, powiedziała Florgomes, później kąpiąc całą rodzinę i znajdując dla niej bezpieczne miejsce do życia.
