W latach 90. Pamela Anderson była najbardziej pożądaną twarzą na świecie. Dzięki serialowi Słoneczny patrol stała się największym symbolem seksu, a jej wizerunek zbudowano za pomocą wielogodzinnego makijażu, doczepianych włosów oraz, według różnych nigdy oficjalnie niepotwierdzonych doniesień, kilku operacji medycyny estetycznej na przestrzeni lat.


Dlatego to, co zrobiła pod koniec 2023 roku, było tak nieoczekiwane. Zaczęła pojawiać się na publicznych wydarzeniach bez kropli makijażu. Robiła to na wybiegach, w wywiadach, a nawet podczas premiery swojego filmu dokumentalnego Pamela, a Love Story. W wieku 59 lat, promując swój powrót do aktorstwa w The Last Showgirl, powiedziała, że rezygnacja z makijażu sprawiła, iż po raz pierwszy od dziesięcioleci poczuła się wolna.


Dziś kanadyjska aktorka opisuje swoją decyzję jako akt akceptacji, a nie wyrzeczenia. Zrezygnowała z poprawek makijażu na rzecz naturalnie nieumalowanej skóry, a rezultat zaskoczył nawet tych, którzy obserwowali, jak w latach 90. stawała się ikoną.
Wideo:
