Sandra Bullock i Nicole Kidman łączy jedna z tych przyjaźni, które sprawiają, że fani zastanawiają się, czy naprawdę są tylko przyjaciółkami. Odkąd w 1998 roku zagrały w „Totalna magia” („Totalna magia”), ich niezwykła bliskość przyciąga uwagę: uściski, splecione dłonie, porozumiewawcze spojrzenia i tak naturalna chemia, że opinia publiczna zaczęła nawet wyobrażać je sobie jako parę lesbijek. A najlepsze jest to, że ich fani zdają się uwielbiać ten pomysł.


Same aktorki przyznały, że łącząca je więź po prostu tworzy się sama. Kiedy opowiadały o ponownym spotkaniu na potrzeby kontynuacji, 25 lat po premierze oryginalnego filmu, wyjaśniły, że chemia powróciła w naturalny sposób. Ich więź wykracza też poza kamery: Bullock i Kidman bardzo ciepło wypowiadały się o swojej zżytej społeczności oraz relacjach, jakie utrzymują ze swoimi przyjaciółmi LGBTQ+, mówiąc nawet: „Osoby homoseksualne są naszą rodziną”.
Ciekawe jest to, że ta bliskość nigdy nie wydaje się wymuszona. Kiedy są razem, okazują sobie taki poziom zaufania i czułości, jakiego niewiele hollywoodzkich przyjaźni publicznie pokazuje. Dlatego, choć nigdy nie potwierdziły romantycznej relacji, ich fani wciąż czerpią przyjemność z każdego spojrzenia, uścisku i porozumiewawczego gestu między nimi. I szczerze mówiąc, kto nie kocha takiej przyjaźni?
