Na jeziorze w Kanadzie pojawiła się wyspa wielkości boiska piłkarskiego, zniknęła na kilka tygodni i pojawiła się ponownie 30 km dalej

Por Ian Price
2 September, 2026

Fragment lasu o wymiarach 70 na 140 metrów oderwał się od brzegu i zaczął samodzielnie dryfować po jeziorze Williston w północnej Kolumbii Brytyjskiej.

Wodniacy zauważyli ją jako pierwsi. Rocky Avery sfotografował ją i opublikował zdjęcie na Facebooku, a 21 lipca satelity BC Hydro potwierdziły, że nie była mistyfikacją: naprawdę istniała pływająca wyspa, pokryta drzewami i wielkości boiska do futbolu amerykańskiego. Bob Gammer, rzecznik BC Hydro, przyznał, że początkowo mieli wątpliwości — w dzisiejszych czasach każde dziwne zdjęcie podejrzewa się o wygenerowanie przez AI. Wyjaśnienie okazało się prostsze: zima z obfitymi opadami śniegu i deszczowe lato sprawiły, że zbiornik osiągnął najwyższy poziom od 14 lat, a woda w końcu oderwała cały fragment lądu.

Do 5 sierpnia wyspa zniknęła ze zdjęć satelitarnych. Nikt nie mógł jej znaleźć. Aż 31 sierpnia pojawiła się ponownie w rzece Ospika, a kilka dni później BC Hydro potwierdziło, że dryfowała 30 kilometrów na północny zachód, niesiona nie przez prąd, lecz przez wiatr, aż osiadła na mieliźnie przy innym brzegu.

Puede interesarte