Życie Carlosa, 35-letniego młodego mężczyzny, było takie jak u każdej aktywnej i zdrowej osoby, aż lekkie mrowienie w dłoniach zmieniło wszystko. ⏱️💔

@logar.90
To, co wydawało się chwilowym zmęczeniem, w mniej niż 48 godzin przerodziło się w całkowity paraliż, który pozostawił go czterokończynowo sparaliżowanym. Lekarze postawili diagnozę: zespół Guillaina-Barrégo, rzadkie schorzenie, w którym układ odpornościowy omyłkowo atakuje nerwy organizmu.
Skutki były druzgocące. Carlos przeszedł od pełnej samodzielności do zależności od innych w wykonywaniu najbardziej podstawowych czynności. Ale tragedia nie skończyła się w szpitalu. Carlos obecnie przechodzi dodatkową gehennę: mieszka na trzecim piętrze w budynku bez windy.
Mimo powagi swojego stanu Carlos się nie poddał. Jego historia stała się viralem na Instagramie nie tylko z powodu brutalności jego przypadku, ale także z powodu jego odporności.
Postanowił „rzucić wyzwanie” temu zespołowi, przechodząc intensywną rehabilitację w nadziei, że jego nerwy ponownie się połączą.
