Breckie Hill powiedziała to bez mrugnięcia okiem: ma zasady moralne.

Amerykańska modelka i influencerka, znana z tego, że zgromadziła miliony obserwujących i niejednokrotnie znajdowała się w centrum kontrowersji w mediach społecznościowych, postanowiła wyjaśnić, dlaczego nigdy nie opublikowałaby nagich zdjęć na swoim koncie OnlyFans. Jak twierdzi, istnieje granica, której nie chce przekroczyć, a granica ta ma związek z jej własnymi zasadami.

Komentarz ten zadziałał jak kubeł zimnej wody w społecznościach takich jak Reddit, gdzie użytkownicy od dawna wskazują na sprzeczności między tym, co mówi, a tym, co faktycznie publikuje. Bo jeśli chodzi o moralność, jak to mówią, każdy mierzy ją własną miarą. I na tym polega problem: to, co dla niej jest wyraźną granicą, dla tysięcy osób w internecie jest jedynie żartem, który pisze się sam. 😅
