Wszystko zaczęło się od zwykłego zdjęcia, które przed laty zamieszczono na stronie internetowej z materiałami należącymi do domeny publicznej.
Nikt nie poprosił B.J. Novaka, aktora i scenarzysty znanego z serialu „The Office”, o zgodę, ale jego twarz zaczęła pojawiać się na elektrycznych golarkach, trymerach do włosów, wodoodpornych pelerynach, farbkach do twarzy w Urugwaju, a nawet na opakowaniach wód kolońskich w różnych krajach.




Producenci na całym świecie uznali, że zdjęcie można swobodnie wykorzystywać, i drukowali je na swoich produktach, nie wiedząc, do kogo należała ta twarz.


Kiedy się o tym dowiedział, Novak nie zadzwonił do prawników. Zamiast tego sam opowiedział tę historię w mediach społecznościowych, używając zwrotu, który już stał się jego znakiem rozpoznawczym w tej sprawie: „Bawi mnie to tak bardzo, że nie zamierzam nic z tym robić”. I tak, zupełnie niezamierzenie, stał się najbardziej niechcianą twarzą reklamową na świecie.

