Paul Davis, 43, mieszkał w Southampton w Anglii, był bezrobotny i zmagał się z depresją, gdy ktoś zaczął do niego pisać na Facebooku. Najpierw były to wiadomości od rzekomego Marka Zuckerberga, potem od rzekomego Elona Muska.


Ale ostateczny cios przyszedł wraz z filmami wygenerowanymi przez sztuczną inteligencję, na których kobieta podająca się za Jennifer Aniston mówiła mu, że go kocha.

Przez miesiące Davis otrzymywał te fałszywe filmy i coraz bardziej intymne wiadomości. Aż dostał zdjęcie prawa jazdy z frazą, która w końcu go przekonała:
„Kocham cię. Wyślij mi pomoc.”


Odpowiedział jak każdy, kto wierzy, że znalazł coś prawdziwego: zapłacił 200 funtów, około 300 dolarów, w kartach podarunkowych Apple, których nigdy nie udało mu się odzyskać.
Davis mówi, że zna jeszcze jedną osobę, która straciła ponad 1,000 funtów w niemal identycznym oszustwie. Zespół śledczy w końcu zdołał namierzyć osobę odpowiedzialną za fałszywą aktorkę.


Ale do tego czasu szkody zostały już wyrządzone: nie tylko w jego portfelu, lecz także w tej resztce nadziei, jaka mu została, że ktoś, nawet gwiazda Hollywood, mógł go zauważyć.
