„To nie może się dziać” — tyle prezenter Ed Martínez zdołał powiedzieć w studiu, gdy patrzył, jak jego współpracownik jest okradany.

Dziennikarz Fernando Vargas padł ofiarą złodzieja, którego bardzo mało obchodziło, co ten robił w tamtym momencie.
Analityk prowadził relację na żywo z wnętrza zaparkowanego samochodu, gdy na miejscu pojawił się przestępca.

„Kluczyki, szybko. Kluczyki, telefony i portfele, szybko” — słychać, jak mówi mężczyzna.
Nagrania szybko obiegły sieć, aby pomóc zidentyfikować faceta, który okradł komentatora. Dobrą wiadomością w tym wszystkim jest to, że według doniesień Vargasowi nic się nie stało.
Oto przerażający moment:
