Kiedy twoje ciało mówi ci, że czegoś potrzebuje, najlepiej go posłuchać, i właśnie to przydarzyło się tenisiście Arthurowi Géa podczas turnieju Roland-Garros.

Zawodnik mierzył się z Karenem Khachanovem, gdy poczuł zew natury.
“Czuję, że to zaraz wyjdzie, to nie są żarty” — powiedział sędziemu w pewnym momencie meczu, dodając, że jeśli nie pójdzie teraz, skończy robiąc to na korcie.

Mimo że przepisy na to nie pozwalają, ponieważ zawodnicy mogą iść do toalety tylko podczas przerw między każdym setem, Arthur dostał pozwolenie, by się załatwić.

Ostatecznie jednak nie pomogło mu to wygrać meczu, ponieważ przegrał w trzecim secie.
Obejrzyj wideo tutaj:
