Summer ma 10 lat i poczuła, jak ziemia znika jej spod nóg.

8 sierpnia w Myrtle Beach w Karolinie Południowej prąd wsteczny porwał ją w głąb morza. Jej wujek Ernest ruszył za nią, ale fale również go przytłaczały. Wtedy Derrick Moore, 47-letni nauczyciel i ojciec czwórki dzieci, który był w pobliżu, bez namysłu wszedł do wody. Dotarł do dziewczynki, przytrzymał ją i zdołał zdobyć urządzenie wypornościowe, aby odholować ją z powrotem na brzeg. Sam już nie wyszedł.

„Złap mnie za rękę” — powiedział Moore do wujka dziewczynki, zanim prąd wciągnął go pod wodę. Jego ciało zostało wyrzucone na brzeg następnego dnia. Jego córka wspominała go jako „wspaniałego ojca”, za którym wszyscy będą tęsknić. Ernest, jej wujek, ujął to jasno: „Uratował mi życie, a bez wątpienia także życie mojej siostrzenicy”. Dziś Summer ma mu do powiedzenia tylko jedno: dziękuję, naprawdę zawdzięczam ci życie.