Dla wielu argentyńskich kibiców marzenie o podróży na Mundial 2026 nagle dobiegło końca, gdy amerykańskie władze odrzuciły ich wnioski wizowe. Jednak to, co wydawało się ogromnym rozczarowaniem, przybrało nieoczekiwany obrót.

Pewna firma postanowiła nagrodzić pierwsze 100 osób, które mogły udowodnić, że otrzymały odmowę w swoim procesie aplikacyjnym, wręczając im telewizor, aby mogły przynajmniej śledzić mecze z domu.

Wśród beneficjentów znalazł się Tomás Vageller, młody kibic, który rozpoczął ten proces z nadzieją, że zobaczy Lionela Messiego w akcji na turnieju, który według wielu może być jego ostatnim mundialem. Choć nie będzie mógł kibicować z trybun, odszedł z prezentem pod pachą i historią, która szybko stała się viralem.

Inicjatywa była szeroko komentowana w mediach społecznościowych, gdzie wiele osób podkreślało, że choć nic nie zastąpi doświadczenia przeżywania mundialu na żywo, ten gest zdołał zamienić złą wiadomość w chwilę radości dla dziesiątek kibiców.
