„Doświadczyłam dyskryminacji za to, że jestem blondynką, nienawidzili mnie za to, że jestem biała, za to, że mam jasne oczy” — powiedziała María Antonia Rojas, paragwajska bramkarka, która źle wspomina swój pobyt w peruwiańskiej piłce nożnej.

Skarga sportsmenki nie przeszła niezauważona, wywołując falę oburzenia wśród ludzi — jedni ją popierali, a inni podważali oskarżenie.
“Patrzyli na mnie z obrzydzeniem, bo jestem wysoka i blondynką, sprawiali, że czułam, jakbym tam nie pasowała” — wyznała wówczas.

Jednak Freddy Peñaloza, działacz, wystąpił, by zaprzeczyć oskarżeniom, mówiąc, że bramkarka nie prezentowała się dobrze i że rozzłościła ludzi w klubie. Najwyraźniej dziewczyna miała romans z inną zawodniczką, dlatego ostatecznie ją wyrzucono.

Ale to nie wszystko, Peñaloza powiedział też, że bramkarka zaczęła rzucać rasistowskie obelgi w odpowiedzi. „To ona jest rasistką” — powiedział w wywiadzie, wyjaśniając, że Rojas napisała w mediach społecznościowych, że „Peruwiańczycy są brzydcy, okropni”.
