[VIDEO] „Każdy wspiera, kogo chce”: Meksykanin wspiera Anglię w samym CDMX i wywołuje kontrowersje w mediach społecznościowych

Por Pablo Román
5 July, 2026

Nietypowa sytuacja miała miejsce przed hotelem, w którym zatrzymała się reprezentacja Anglii w Mexico City, gdzie meksykański kibic wywołał zaskoczenie, otwarcie okazując wsparcie rywalowi reprezentacji Meksyku w 1/8 finału Mistrzostw Świata 2026.

Na nagraniach, które szybko stały się viralem w mediach społecznościowych, widać mężczyznę ubranego w czerwoną koszulkę reprezentacji Anglii, trzymającego flagę United Kingdom oraz drugą koszulkę należącą do piłkarza Jude Bellingham.

Spod hotelu kibic wielokrotnie krzyczał: „Dawaj, Anglio! Nigdy nie będziesz szła sama!”, śpiewając nawet ikoniczny przyśpiew związany z Liverpoolem, który z czasem rozprzestrzenił się także wśród innych angielskich grup kibicowskich.

Największą uwagę przyciągnęło jednak nie tylko jego wsparcie dla rywala, ale także jego wyjaśnienie.

Na innym nagraniu kibic powiedział: „To Beatlesi są winni temu, że kibicuję Anglii”, a także zwracał się bezpośrednio do zawodników drużyny, gdy przechodzili w pobliżu tego miejsca, w tym do Jude’a Bellinghama, którego pozdrowił po hiszpańsku.

Sytuacja wywołała podzielone reakcje w mediach społecznościowych. Podczas gdy część użytkowników broniła jego prawa do kibicowania dowolnej reprezentacji, inni ostro krytykowali jego postawę, uznając za dziwne, że Meksykanin dopinguje bezpośredniego rywala na mundialu.

Na miejscu usłyszał nawet kilka obelg, na co odpowiedział zdaniem, które jeszcze bardziej podsyciło debatę: „Każdy wspiera, kogo chce, to nie polityka”.

Ten epizod ostatecznie stał się kolejnym viralowym tematem Mistrzostw Świata 2026, na nowo otwierając dyskusję o piłkarskiej tożsamości, wolności kibicowania i granicach fanatyzmu podczas międzynarodowych turniejów.

Zobacz nietypowe nagranie:

Puede interesarte